Skąd wiemy to, co piszemy o Mellow Zen
mellowzen.eu to strona partnerska o jednym suplemencie diety. Piszemy ją my — operator strony — nie lekarz, nie dietetyk, nie producent. Nie mamy tytułów do pokazania, więc pokazujemy metodę.
Trzy pytania do każdego zdania
- Skąd to wiemy? Z renderu etykiety (front: nazwa, hasła, „Dietary Supplement", znak „N"), z reguły oferty sprzedawcy (trzy składniki bez ilości, godziny telefonów) albo z aktów prawnych. Jeśli z opisu sprzedażowego w sieci — nie piszemy tego wcale.
- Czy wolno to powiedzieć? Każde zdanie o działaniu składnika musi mieć wpis w rejestrze oświadczeń Komisji Europejskiej (rozp. (UE) 432/2012). Witaminy B i cynk — mają. Miłorząb — nie ma. Hasło z etykiety „Support cognitive function" nie jest naszym zdaniem; naszym jest „cynk pomaga w utrzymaniu prawidłowych funkcji poznawczych — dla produktu będącego źródłem cynku".
- Czy warunek jest spełniony? Oświadczenie przysługuje produktowi, który jest „źródłem" składnika. Bez ilości nie umiemy tego stwierdzić — więc piszemy „warunkowo" i odsyłamy do etykiety. Nie dopisujemy miligramów.
Czego nie robimy
- nie wymyślamy głosów klientów, gwiazdek i średnich ocen — podajemy stan platform z datą;
- nie cytujemy lekarzy, instytucji ani mediów; nie używamy zdjęć z twarzami ani grafik narządów;
- nie porównujemy skuteczności — tylko listy składu i warunki zakupu;
- nie używamy przekreślonych cen, liczników ani „ostatnich sztuk".
Kiedy zmienimy tekst
Gdy dostaniemy czytelne zdjęcie tylnej etykiety (wtedy lista składu dostanie liczby), gdy sprzedawca zmieni skład lub cenę, gdy czytelnik wskaże błąd przez kontakt. Tekst nie jest poradą medyczną ani prawną.